To była ciężka noc. Myślałam że to się już skończyło. Miałam
te koszmary każdej nocy przez 4 miesiące po tym wypadku. Odkąd tu przyjechałam
one się nie pojawiły. Ale teraz wróciły. Nie chce ich. Nie chce tego pamiętać.
Rano Zayn zawiózł mnie do domu. A tam mogłam się odświeżyć i
przebrać w nowe ciuchy. Śniadanie zjadłam u Zayna. Chłopak cierpliwie czekał na
mnie w samochodzie przed domem. Wsiadłam do auta i ruszyliśmy do szkoły.
- Hej kochanie!- przywitał mnie Calum
- Cześć skarbie.
Z Zayn’em pożegnałam si e przy samochodzie a potem on gdzieś
poszedł.
- Czemu się wczoraj nie widzieliśmy?
- Bo nie mieliśmy razem żadnej lekcji? A resztę dnia
spędziłam z Zayn’em?
- Malikiem?
- Taa
- Mówiłem ci żeby się z nim nie zadawać
- Nie znasz go
- Nie trawie tego gościa
Przerwał nam dzwonek. Poszliśmy na lekcje.
***
Gdy wróciłam do domu nie miałam co robić, nudziło mi się. Napisałam do Caluma.
Do Cal: Caaaaaaaaaal
Od Cal: Czego?
Do Cal: Co taki nie miły ?
Od Cal: Sorry. Myślałem, że to zabrzmiało śmiesznie. W mojej
głowie to było śmieszne.
Co za kretyn…
Do Cal: Co powiesz na imprezę?
Od Cal: Tak w tygodniu?
Do Cal: No weź, nie będziemy długo.
Od Cal: Dobra, przyjadę o 19.
Do Cal: Kocham cie!
Już mi nie odpisał. Była 17. Jeszcze dwie godziny. Zaczęłam się
szykować. Zrobiłam delikatny makijaż. Zdecydowałam się założyć czarne rurki i
czarną bluzkę na szerokich ramiączkach. Do tego moje ulubione turkusowe lity.
Calum po jakimś czasie przyjechał. Założyłam kask na głowę.
Calum podjechał pod inny club, nie ten w którym byłam ostatnio. Ten nazywał się
‘Tokyo’. Tu ochroniarze nie sprawdzali więc bez problem dostaliśmy się do
środka. Usiedliśmy na krzesłach barowych i zamówiliśmy drinki.
- Po co w ogóle tu przyjechaliśmy?
- Żeby odreagować
- Od czego?
- Życia- wzruszyłam ramionami.
Kilka minut później opróżniliśmy swoje szklanki i ruszyliśmy
na parkiet. Cal już znalazł sobie jakąś laskę i mnie zostawił. Tańczyłam sama,
ale niedługo, po przyczepił się do mnie jakiś facet. Potańczyliśmy chwile,
zanim gość pociągnął mnie gdzieś. Dotarliśmy do loży VIP-ów i usiedliśmy na
miękkich kanapach. Na stoliku leżały woreczki z białym proszkiem w środku. Po chwili
jakiś inny facet wysypał zawartość woreczka na blat i uformował z niego
podłużną linie. Już wiedziałam co to jest. Przesunęłam się bliżej i wciągnęłam
jedną działkę. Efekty poczułam parę minut później. Śmiałam się ze wszystkiego.
- Możesz mieć tego więcej, maleńka- odezwał się jeden z
mężczyzn.
- Tak, tak. Super!- ucieszyłam się jak dziecko. Rozsypał dla
mnie jeszcze jedną działkę którą wciągnęłam.
- jeśli będziesz chciała jeszcze kiedyś to wiesz gdzie mnie
szukać- dał mi swój numer telefonu.
Wyszłam z tej loży ledwo stojąc na nogach. Szukałam chyba
Caluma. W tłumie ludzie zauważyłam czarną czuprynę która ciągle się rozgląda. Wkrótce
odnalazł mnie wzrokiem. Przepchał się do mnie i gdy był jakieś 2 metry ode
mnie, rzuciłam się mu na szyje.
- Caluuuuuuuuum! Ty słońce ty moje! Kocham cie.
- Wychodzimy- złapał mnie na ramie i pociągnął w stronę
wyjścia. Był wkurzony. Gdy byliśmy już na zewnątrz Cal od razu zaczął na mnie
wrzeszczeć.
- Ty jesteś głupia czy głupia?- zaśmiałam się tylko.
- Caluś. Gdzie idziemy?
- Ty jedziesz do domu, idiotko.
***
- Nie wiem, Alex, dlaczego to znów zrobiłaś- mówił
chaotycznie chodząc w tę i powrotem po pokoju. Ja natomiast leżałam na łóżku. Tylko
nie wiem kiedy zdążył się tu znaleźć.
- Ja też nie wiem czemu. Po prostu nie mogłam się oprzeć. Tak
strasznie mnie do tego ciągnęło..
- Obiecałaś mi..
- Tak, wiem. Przepraszam.
- Alex, ty się już od tego uzależniłaś.
- Co? Nie! Oczywiście, że nie!
- Ciągnie cie do tego, że nie dajesz rady się oprzeć.
- No i co. To że wzięłam to gówno 2 razy to nie znaczy, że
jestem uzależniona.
- Uzależnić się można po pierwszym razie.
- Nie wmówisz mi tego.
- Chcę dla ciebie jak najlepiej- podszedł do mnie i usiadł
na łóżku.
- Wiem- przytuliłam się do niego.- Wniosłeś mnie do domu?
- Tak
- Mój tata zauważył ?
- Tak
- O boże! Co powiedziałeś?
- Że zasnęłaś jak jechaliśmy taksówką
- Czemu jechaliśmy taksówką?
- Gdybym wracał motorem, ty byś z niego spadła w tym stanie.
- Racja.
Lubie imprezować, ale jedyne co mnie denerwuje to to, że
później nic nie pamiętam i muszę się tego dowiadywać od innych. Może Calum ma
racje? Może jestem uzależniona? Niee. Na pewno nie. Prawda?